piątek, 16 lutego 2018

Najbardziej efektywna metoda PRAWA PRZYCIĄGANIA

Mały nakład energii , który zmienił moje życie.

Jedna myśl! Jedna chwila. Jeden przebłysk.
I już!

Pamiętam jak na pewnym etapie życia było mi niezwykle ciężko się pozbierać.
Brak motywacji , brak ludzi , brak wszystkiego - a przynajmniej wtedy mi się tak wydawało.
To było już po obejrzeniu filmu "The secret". Wtedy dzięki temu filmowi oraz przede wszystkim  wsparciu i miłości bliskich mi osób stawałam powoli na nogi.
Byłam świadkiem i jednocześnie członkiem pewnej dyskusji. I słuchałam wypowiedzi jednej dziewczyny. Z racji tego , że wtedy nie miałam przy sobie towarzyszki coś w stylu przyjaciółki , pomyślałam tylko przez chwilę dosłownie raz- o tym , że jest sympatyczna i chciałabym się z nią zaprzyjaźnić. Nie myślałam o tym później wcale.

Aż pewnego dnia z 1-2 miesiące później  musiałam iść w miejsce , do którego bardzo nie chciałam się wybrać , ale po namowach mojej wspaniałej mamy poszłam. Stanęłam w drzwiach i z brzegu siedziała jedna dziewczyna , z którą się kiedyś przyjaźniłam , ale nie gadałyśmy od zmiany szkoły w ogóle. Obok niej miejsce przerwy i dziewczyna z dyskusji. Bałam się. Nie wiedziałam gdzie usiąść czy za nimi sama i podjąć ryzyko odrzucenia i "wpieprzyć się między nie. Do dzisiaj nie wiem co we mnie wtedy wstąpiło i usiadłam w środku zaraz przedstawiłam się dziewczynie z dyskusji. Nie miałam w sobie tyle siły , bałam się wychodzić z domu , bałam się ludzi. A tu nagle taka reakcja i napływ szczęścia i energii. Po tym rzeczywiście zaczęłyśmy się blisko przyjaźnić. Serio. Była taka idealnie pasująca do mojego charakteru jak siostra. Rok ponad razem a później na moje nieszczęście poznałam ją z aktualnym chłopakiem. Nasze drogi przez to się rozeszły. Czasami jakaś kawa i na tym się kończy, ale sądzę , że musiało tak być. Skoro Bóg po przez prawo przyciągania dał mi ją - moją przyjaciółkę , to ja za moją pomocą ja dałam jej "miłość życia" - czyli jej chłopaka , z którym jest już 3 lata. I życzę im wszystkiego co najlepsze.

Ale wracając do tematu. Jedna myśl , nic więcej. Zapomniałam o tym nawet. Właśnie kluczem jest to zapomnienie. Tzn nic na siłę, bo gdybym nie umiała stosować poprawie innych technik i w niewłaściwy sposób bym przeżywała to czego pragnę to by się nie spełniło. Zaznaczmy , że ja poczułam taki impuls myśli , nagle. Nie myślałam , że ktoś starszy zaprzyjaźnił by się wtedy ze mną. Myślałam , że to jest poza moim zasięgiem, ale jednocześnie nie dołowałam się myślą, że to się nie wydarzy. Jest poza moim zasięgiem i tyle taka obojętność. Później co do ludzi zdarzyło mi się to kilka razy w szczególność w jednym przypadku, który kiedyś wam będę musiała też opowiedzieć.

Teraz jestem już dorosła i moje postrzeganie świata trochę się zmieniło. To może dlatego był taki zastój z prawem przyciągania?

To jest najlepsza metoda!
Jedna myśl. Nie dołowanie się nią. Życie zwyczajnie. Zapomnienie o niej. I czekanie na dar od losu.

Bardziej jest to głos podświadomości. Ta owa jedna myśl. Teraz rozumiem , że jest to też poddanie się prądowi życia- takie życiowe flow.

Pamiętajcie!
Nic na siłę. Trzeba zaufać Wszechświatowi !
Dziękuję!

Gorzka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo :3